RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Na słodko’

Drożdżowe bułeczki z nadzieniem różanym

02 gru

W sklepie koło domu akurat była świeża dostawa drożdży, więc grzechem byłoby nie skorzystać. Zwłaszcza, że od dawna miałam smak na bułeczki drożdżowe. Mam swój sprawdzony przepis, ale dziś postanowiłam wypróbować coś nowego. Ten przepis znalazłam na smaker.pl i szczerze polecam. Osobiście skróciłam tylko czas pieczenia, bo wg oryginalnego przepisu to chyba by się zwęgliły (choć może autorka ma stary piecyk i duże straty ciepła, jak moja teściowa). Bułeczki są pyszne, puszyste i delikatne.

Składniki:

  • 500g mąki
  • szczypta soli
  • 3łyżki cukru
  • 1 szkl. mleka
  • 42g drożdży (dałam na oko)
  • 170g miękkiego masła
  • 1 jajko,
  • płatki róż w cukrze
  • masło do nasmarowania blachy
  • cuk. puder do posypania bułeczek (to sobie darowałam)

Przygotowanie:

Wsypać mąkę do miski, podgrzać mleko i rozpuścić w nim drożdże,wlać do mąki ,dodać również masło i jajko,wyrobić ciasto. Odłożyć w ciepłe miejsce na 30 min,żeby wyrosło .Rozwałkować, na grubość 1, 2cm. i pokroić na kwadraty. Na środku położyć konfiturę i zawijać bułeczki. Odstawić do wyrośnięcia.

Piec w temperaturze 200 stopni (myślę, że starczy 180) przez 25 minut (po 20 pilnować, żeby nie przypalić).

Płatki róży w cukrze są przepyszne, ale drogie i ciężko je dostać. Jeśli macie dostęp do róż latem, to warto samemu je przygotować. Przepis znajdziecie tu.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Na słodko

 

Super lekkie serowe placuszki

06 lis

W poszukiwaniu pomysłu na obiad otworzyłam lodówkę, a tam prześwit – pustki jak rzadko. Stwierdziłam, że wypadałoby pójść do sklepu, ale za oknem pogoda niesprzyjająca spacerom. Postanowiłam zajrzeć jeszcze raz do pustej lodówki. Za słoikiem ogórków przyczaił się serek mascarpone. Na dodatek kończył mu się termin ważności, więc postanowiłam go wykorzystać. A tak się składa, że niedawno dostałam od znajomej przepis na super delikatne placuszki serowe – idealna okazja by go przetestować we własnej kuchni.

Składniki:

  • 250 g śmietankowego serka
  • 3 jajka
  • 4 łyżki mąki tortowej
  • 5 łyżek cukru pudru
  • łyżeczka proszku do pieczenia

 

Osobiście podwoiłam ilość, aby nie zabrakło dla żadnego domowego łakomczucha.

Przygotowanie:

Najpierw oddzielamy białka od żółtek. Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy serek i mąkę, wszystko razem mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy do pozostałych składników i delikatnie mieszamy. Placuszki smażymy na złoty kolor. Ja do smażenia używałam patelni ceramicznej dzięki temu pięknie się smażyły bez natłuszczania patelni olejem. Placuszki smażyłam pod przykryciem, dzięki temu ładnie dochodziły w środku, a wierzch szybciej się ścinał, dzięki czemu łatwiej było je obracać. Wyszły przepyszne. Polecam wszystkim łasuchom.

Super lekkie serowe placuszki

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Konkrecik, Na słodko

 

Szarlotka na półkruchym cieście

10 paź

Ostatnio częstotliwość wpisów na blogu nieco spadła, a to za sprawą mojego męża, który albo zjadł wszystko nim zrobiłam zdjęcie albo skitrał gdzieś aparat. A muszę przyznać, że wpisy bez zdjęć wydają się dużo mniej atrakcyjne (tak, wiem, zdań nie zaczynamy od A). Postaram się nadrobić zaległości i pododawać wcześniej przygotowane szkice oprawione zdjęciami :).

Szarlotka na półkruchym cieście to przepis dość łatwy i nie wymagający miksera. Przyda się natomiast specjalny siekacz do ciasta. Jeśli takiego nie macie, zawsze można posłużyć się zwykłym nożem.

Składniki:

Ciasto:

  • 3 szkl. mąki
  • 1-1,5 szkl. cukru
  • 2-3 jajka
  • proszek do pieczenia (wg instrukcji na opakowaniu)
  • cukier wanilinowy / ekstrakt waniliowy
  • tłuszcz do pieczenia (ja używam Kasi)
  • szczypta soli


Owoce:

  • jabłka
  • cynamon
  • bułka tarta
  • cukier

 

Przygotowanie:

Z kostki margaryny odkładam tyle ile potrzeba do wysmarowania foremki. Do miski (ale można też robić to na stolnicy lub blacie) wsypuję mąkę wymieszaną z solą,  cukrem i proszkiem do pieczenia. Dodaję resztę margaryny – margarynę odkrawam i dodaję po kawałeczku. Tłuszcz należy posiekać razem z mąką, solą i cukrem. Gdy już cały tłuszcz mamy ładnie posiekany, dodajemy jajka i całość wyrabiamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Pamiętajmy, by zrobić to dość szybko – zasada jak przy kruchym cieście – ograniczamy do minimum kontakt z ciepłą dłonią. Wyrobione ciasto chowamy do lodówki na minimum pół godziny.

W tym czasie smarujemy foremkę i obsypujemy ją bułką tartą.

Jabłka (najlepsze będą szare renety) myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy cukier, cynamon i bułkę tartą. Niestety ta część przepisu jest „na oko”. W zależności od ilości jabłek i ich smaku dajemy odpowiednio dużo cukru. Ja podzieliłam wyrobione ciasto na pół (resztę zamroziłam) i dałam 3 większe jabłka, 3 łyżki cukru, łyżkę cynamonu i około 1,5-2 łyżki bułki tartej. Ciasto odrywam po kawałku i wyklejam nim spód i boki foremki (nie zbyt cienko). Na cieście układam jabłka i jeśli zostało mi trochę ciasta to robię z niego łatki na wierzchu.

Ciasto wstawiam do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piekę około 1h.

Jeszcze ciepłe ciasto można podać z lodami lub bitą śmietaną. Jeśli jeszcze coś zostanie, a ciasto trochę przestygnie, dla ozdoby można posypać cukrem pudrem.

Przepis na ciasto półkruche można wykorzystać również do tart. Jeśli zrobimy je bez cukru, również nada się jako baza do tarty na słono.

Szarlotka na cieście półkruchym

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Na słodko

 

Murzynek – ciasto czekoladowe

20 wrz

Tak sobie siedzę i myślę, że do tej naleweczki z aronii to przydałoby się coś smacznego do przegryzienia. Natchnęło mnie, żeby upiec murzynka. Pamiętam z wczesnego dzieciństwa, że moja śp. babcia piekła przepysznego murzynka, ale niestety przepis się nie zachował. Ten przepis został opublikowany przez kcal na blogu „Bomba kaloryczna” i od razu podbił moje serce swoją prostotą :D, a serca domowników smakiem. Polecam :D

Skład­niki

  • 2 szklanki mąki pszen­nej 650,
  • 1,5 szklanki cukru kryształu,
  • 1 szklanka oleju rzepakowego,
  • 0,5 szklanki mleka,
  • 3 jajka (przy­naj­mniej M-ki),
  • 3 lekko czu­bate łyżki sto­łowe kakao,
  • 2 czu­bate łyżeczki do her­baty cynamonu,
  • 1 torebka cukru waniliowego,
  • 2–3 łyżeczki do her­baty proszku do pieczenia,
  • szczypta soli kuchennej,

  • kon­kretna garść rodzynek,
  • taka sama garść pestek dyni.

Prze­pis na murzynek

Prze­pis na murzynka jest banal­nie pro­sty. Wszyst­kie skład­niki z wyjąt­kiem baka­lii wkła­damy do garnka lub miski i mik­su­jemy mik­se­rem na wol­nych obro­tach. Gdy skład­niki cia­sta dobrze się już połą­czyły, co poznamy po jed­no­rod­nej, gład­kiej struk­tu­rze bez gru­dek, ale z pęche­rzy­kami powie­trza, dosy­pu­jemy baka­lie i jesz­cze przez chwilę mie­szamy. Cia­sto na murzynka wyle­wamy na blaszkę wyłożoną papie­rem do pie­cze­nia i pie­czemy w tem­pe­ra­tu­rze ok. 175ºC. Zazwy­czaj wystar­cza mniej niż pół godziny. Powinno się lekko zru­mie­nić (ściem­nieć) z wierz­chu, a po nakłu­ciu patycz­kiem do szasz­ły­ków nie powinno do niego przywierać.

U mnie w wariancie bez bakalii i w foremce wysypanej bułką tartą.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Na słodko

 

Nalewka z aronii

19 wrz

Na dworze coraz chłodniej i przydałoby się coś na rozgrzewkę. Na jesienne wieczory polecam nalewkę z aronii. Jest przepyszna i nie uderza do głowy jak np. grzane wino. Przepis dostałam od teściowej, ale w internecie też jest dość rozpowszechniony i wielu blogerów przypisuje sobie autorstwo lub nie podaje źródeł. Ja będę się trzymać wersji, że to tradycyjna receptura przekazywana z pokolenia na pokolenie w rodzinie męża ;P

Składniki:
  • 2 kg świeżej aronii
  • 400 sztuk liści wiśni
  • 2 kg cukru
  • 3 litry wody
  • 1 małe opakowanie kwasku cytrynowego
  • 1 litr spirytusu (byle ze sprawdzonego źródła)

 

Przygotowanie:

Owoce aronii i liście wiśnie umyć i włożyć do dużego garnka, dodać cukier i wodę. Gotować pod przykryciem ok 30 – 40  minut, następnie zdjąć z ognia i odstawić na 24 godziny. Przecedzić, dodać kwasek cytrynowy i spirytus. Nalewkę rozlać do butelek i … teraz najtrudniejsza część… czekać – im dłużej tym lepiej :D. Podobno następnego dnia już nalewka nadaje się do picia, ale ja czekałam minimum 2 tygodnie.

Z podanej ilości składników wychodzi około 5 litrów nalewki.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Na słodko

 

Z cyklu dobre rady: jak zagospodarować wczorajsze ziemniaki

09 wrz

Ile to razy mama wyrzucała stare ziemniaki, bo jakoś nikt nie miał na nie ochoty. Niby wiedziałam, że można coś z nimi zrobić, ale wydawało mi się, że jest to trudne i pracochłonne. Okazuje się jednak, że wcale nie. Kluski śląskie, kopytka czy knedle – zasada ta sama. Potrzebujemy wczorajsze ziemniaki, mąkę, jajko, ewentualnie owoce lub inne dodatki. Czas przygotowania w zależności od ilości ziemniaków 10-15 min, knedle trochę dłużej.

Kluski śląskie – dość gładkie ale wg mnie dość gumowate (ale może to kwestia braku wprawy). Świetne do sosów mięsnych, ale i z masełkiem są smaczne.

Do zrobienia klusek śląskich potrzebujemy ugotowane ziemniaki i mąkę ziemniaczaną. Moja teściowa nie dodaje nawet jajka, a i tak świetnie wychodzą, ale ja wolę dać małe jajko, bo ciasto się lepiej klei. Ziemniaki przeciskamy przez praskę lub dobrze rozdrabniamy widelcem i troszkę je uklepujemy w naczyniu. 1/4 ziemniaków odkładamy na bok i w ich miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną. W tym miejscu można dodać jajko, ale nie trzeba. Ja czasami dodaję resztki, np. samo białko, które mi zostało. Całość ziemniaków z mąką i jajkiem wyrabiamy na gładkie ciasto, robimy rulonik i kroimy na równe kawałeczki. Z każdego kawałeczka formujemy kulki, które lekko spłaszczamy i robimy w nich wgłębienia. Kluski wrzucamy do wrzącej, osolonej wody i gotujemy od wypłynięcia 2-3 minuty.

Kopytka, knedle – moim zdaniem smaczniejsze. Robi się je z mąki pszennej. Jaką macie taką dajcie – krupczatka, tortowa czy wrocławska, każda się nada.

Przygotowanie dokładnie jak wyżej, choć mąki dosypuję dopóki ciasto klei się do rąk. Gdy przestaje się kleić to znaczy, że już mąki zdecydowanie wystarczy. Z ciasta formuję wałeczki i gotuję jak wyżej. Można też ciasto rozwałkować na płasko i szklanką powycinać kółka, w które wkładamy owoce (np. truskawki lub śliwki) lub inny farsz, zalepiamy, formujemy kulki i mamy knedle, ale to wersja bardziej pracochłonna.

Surowe knedle spokojnie można mrozić. Radzę przy tym każdą sztukę dobrze obtoczyć w mące, bo później mniej się kleją do siebie.

 
 

Dyniowe szaleńtwo

05 wrz

Aura nie sprzyja spacerom, ale za to jak najbardziej sprzyja gotowaniu – zwłaszcza, że zaczął się sezon na dynię.

Dynię odkryłam bardzo późno, bo dopiero w zeszłym roku, a już trochę chodzę po tym świecie. W tym roku postanowiłam wykorzystać ją do granic możliwości. Na pierwszy ogień poszła zupa dyniowa. (Nie)stety zeszła tak szybko, że nie zdążyłam nawet zrobić zdjęcia – może następnym razem. Dziś natomiast wzięłam się za dynię na słodko. Po przeanalizowaniu kilku przepisów znalezionych w internecie postanowiłam stworzyć własną recepturę.

  • 2 kg dyni obranej ze skórki i pokrojonej w kosteczkę
  • 2 litry wody
  • 2 łyżki ekstraktu waniliowego
  • 120 dkg cukru (ja użyłam drobnego cukru brązowego, bo kiedyś go przez pomyłkę kupiłam zamiast trzcinowego)
  • 2 płaskie łyżki kwasku cytrynowego

 

Na początku trzeba zagotować wodę z kwaskiem cytrynowym i poczekać, aż ostygnie. Następnie zalewamy tą wodą dynię, aby była dokładnie pokryta i odstawiamy do lodówki aż do następnego dnia.

Następnego dnia odlewamy wodę do dużego garnka, dodajemy cukier i ekstrakt waniliowy i doprowadzamy do wrzenia. Do wrzątku wkładamy dynię i gotujemy 25 min. Jeszcze gorącą dynię przekładamy do wyparzonych słoików i zalewamy powstałym syropem.

Słoiki dobrze dokręcamy i obracamy do góry dnem.

Dynia nadaje się jako dodatek do ciast i deserów :)

Smacznego!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Na słodko